Jaką torebkę wybrać?

Przygotowanie garderoby do lata

5
(1)

Wróciło lato. Otulają nas promienie słońca delikatnie parząc ramiona. Chociaż fanką upałów nie jestem, to cieszę się z pogody. Zaszywam się w domu z mrożoną kawą, serialem czy książką i udaję, że nic więcej nie ma. Bez problemów, zmartwień, całego świata wkoło – cieszę się nami  Gdy temperatura spada (do tej, którą tak uwielbiam) narzucam cieniutki sweterek i ruszam na spacer. Uwielbiam letnie wieczory, uwielbiam ten przyjemny, rześki chłód i zapach unoszący się w powietrzu. Dobrze mi tu, dobrze mi teraz.

MAXI NA LETNI CZAS.

Dostajecie do ręki czarodziejską różdżkę. Możecie nią zaczarować wszystko, ale tylko raz. Jedna szansa, jedna zmiana. Utrudnienie jest tylko jedno – możecie zaingerować w coś, co już istnieje w waszym życiu. Coś zmienić, udoskonalić lub wymazać. Co zrobicie?

Przed każdym nowym postem na blogu siadam w fotelu i pluję sobie w twarz. Denerwuję się sama na siebie. Lubię tę płaszczyznę, pozwala mi się na chwilę skupić na sobie, przeanalizować swój wygląda, zaplanować czas dla siebie, poczuć się kobieco. A jednak tak trudno wygospodarować mi czas. Tak cenny czas by rozwijać swoją pasję. Obiecałam sobie, że w ramach kompromisu będę publikować przynajmniej jeden post tygodniowo. Przygotowane zestawy wiszą w szafie i nagle… To bym zmieniła. A póki, co moją czarodziejską różdżką staje się ołówek. Zapisuję na kartce terminy. Kolejny post w sobotę, obiecuję 😉

CASUAL OUTFIT

Do spodni z obniżonym krokiem słabość miałam od zawsze. Lubię je w połączeniach z botkami, koszulami oraz marynarkami; jak też z bokserkami i sportowymi butami. Przy odpowiednich dodatkach sprawdzą się w wielu sytuacjach o ile ich materiał jest dobrej jakości i nie zaczynają odstawać kolana (to chyba mój największy problem, nie znoszę tego i zazwyczaj już więcej nie zakładam takich spodni) oraz prezentuje się dość elegancko.  Tak miało być i z tymi spodniami. Wzięłam niepewnie – przyjemne w dotyku, idealny kolor, świetne do koszul. W domu przymierzałam kilka razy, w lustrze prezentowały się całkiem fajnie, byłam zadowolona.. Do czasu pierwszego wyjścia i zdjęć. Nagle okazało się, że moje oczekiwania były za duże dla tych spodni i chyba przysłoniły mi racjonalną ocenę. No nic, spróbujemy drugiego podejścia z obcasami, może wtedy zaczną się prezentować idealnie i nie będą się tak „dziwnie” prezentować 😉

Na koniec – moje sposoby na relaks 🙂

Zdaję sobie sprawę, że praca, która jest zarazem dla nas pasją to duży skarb. Każdy marzy by robić w życiu to, co się lubi. Pod tym względem uważam się za dużą szczęściarę. Jednak niesie to za sobą wiele ryzyka, o którym z reguły się nie mówi. Ostatni rok uświadomił mnie, jak łatwo jest zatrzeć granice pomiędzy pracą a czasem prywatnym, jak ciężkie staje się rozdzielenie tych dwóch kwestii.. zwłaszcza, gdy wciąż podnosi się sobie poprzeczkę, chce się być najlepszym. Mały krok dzieli nas by wpaść w pracoholizm, mały kroczek od zaburzeń relacji z bliskimi i jeszcze mniejszy by oduczyć się odpoczywać. Dlatego korzystając z urlopu postanowiłam ponownie nauczyć się odpoczywać. Tak by móc brać głęboki oddech, cieszyć się z chwil sam na sam ze sobą, sam na sam z nim, tu i teraz z bliskimi. Pozwólcie, że przedstawię Wam moją (długo przygotowywaną) listę sposobów na zresetowanie się. Takie „zresetowanie” chcę wprowadzić w mój normalny tryb życia, aby nie tylko z urlopu, ale i każdego weekendu czerpać garściami.

Jak podobał się Tobie mój wpis?

Wybierz w skali zadowolenia 🙂

Średni wynik 5 / 5. W sumie głosów oddano: 1

Jeszcze nie oddano głosów w tym poście.

6 KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ